Przypadkiem znalezione.

Niektóre strony internetowe są prawdziwym przekleństwem. Jeśli naszpikowane są linkami, przeskakuje się ze strony na stronę i często zapomina się, o czym właściwie zaczęło się czytać. Czasem są jednak błogosławieństwem. Szczególnie, gdy trafimy na rzecz, której normalnie nigdy byśmy nie znaleźli. Akurat trafiłem na zadziwiająco trafną analizę zjawiska, z którym często mamy do czynienia. Ostatnio niestety codziennie.
Nie znalazłem polskiego tłumaczenia tego tekstu, więc dla osób nie znających niemieckiego załączam własną wersję. Jak zwykle załączam także oryginał.
Zamieściłem już wcześniej (także przypadkiem znaleziony) krótki tekst na temat zła, poniższy tekst jest jego doskonałym dopełnieniem.

Dummheit ist ein gefährlicherer Feind des Guten als Bosheit. (1943)
Gegen das Böse lässt sich protestieren, es lässt sich bloßstellen, es lässt sich notfalls mit Gewalt verhindern, das Böse trägt immer den Keim der Selbstzersetzung in sich, indem es mindestens ein Unbehagen im Menschen zurücklässt. Gegen die Dummheit sind wir wehrlos. Weder mit Protesten noch durch Gewalt lässt sich hier etwas ausrichten; Gründe verfangen nicht; Tatsachen, die dem eigenen Vorurteil widersprechen, brauchen einfach nicht geglaubt zu werden – in solchen Fällen wird der Dumme sogar kritisch -, und wenn sie unausweichlich sind, können sie einfach als nichtssagende Einzelfälle beiseitegeschoben werden. Dabei ist der Dumme im Unterschied zum Bösen restlos mit sich selbst zufrieden; ja, er wird sogar gefährlich, indem er leicht gereizt zum Angriff übergeht.
Daher ist dem Dummen gegenüber mehr Vorsicht geboten als gegenüber dem Bösen. Niemals werden wir mehr versuchen, den Dummen durch Gründe zu überzeugen; es ist sinnlos und gefährlich.
Um zu wissen, wie wir der Dummheit beikommen können, müssen wir ihr Wesen zu verstehen suchen. Soviel ist sicher, dass sie nicht wesentlich ein intellektueller, sondern ein menschlicher Defekt ist. Es gibt intellektuell außerordentlich bewegliche Menschen, die dumm sind, und intellektuell sehr Schwerfällige, die alles andere als dumm sind. Diese Entdeckung machen wir zu unserer Überraschung anlässlich bestimmter Situationen. Dabei gewinnt man weniger den Eindruck, dass die Dummheit ein angeborener Defekt ist, als dass unter bestimmten Umständen die Menschen dumm gemacht werden, bzw. sich dumm machen lassen. Wir beobachten weiterhin, dass abgeschlossen und einsam lebende Menschen diesen Defekt seltener zeigen als zur Gesellung neigende oder verurteilte Menschen und Menschengruppen.
…Dass der Dumme oft bockig ist, darf nicht darüber hinwegtäuschen, dass er nicht selbständig ist. Man spürt es geradezu im Gespräch mit ihm, dass man es gar nicht mit ihm selbst, mit ihm persönlich, sondern mit über ihn mächtig gewordenen Schlagworten, Parolen etc. zu tun hat. Er ist in einem Banne, er ist verblendet, er ist in seinem eigenen Wesen missbraucht, misshandelt. So zum willenlosen Instrument geworden, wird der Dumme auch zu allem Bösen fähig sein und zugleich unfähig, dies als Böses zu erkennen.
…Aber es ist gerade hier auch ganz deutlich, dass nicht ein Akt der Belehrung, sondern allein ein Akt der Befreiung die Dummheit überwinden könnte. Dabei wird man sich damit abfinden müssen, dass eine echte innere Befreiung in den allermeisten Fällen erst möglich wird, nachdem die äußere Befreiung vorangegangen ist; bis dahin werden wir auf alle Versuche, den Dummen zu überzeugen, verzichten müssen.

Głupota jest niebezpieczniejszym wrogiem dobra, niż zło. (1943)
Przeciwko złu można protestować, można je kompromitować, w ostateczności można mu zapobiegać siłą, zło nosi w sobie także ziarno autodestrukcji, gdyż przynajmniej powoduje u ludzi pewien rodzaj moralnego dyskomfortu, jeśli nie wyrzuty sumienia. Wobec głupoty jesteśmy bezradni. Ani poprzez protesty, ani siłą, nie da się wobec niej nic osiągnąć. Argumenty nie skutkują. Faktom, które zaprzeczają własnym przesądom i wyobrażeniom, głupiec po prostu nie wierzy – więcej, w takich przypadkach jeszcze bardziej się zapiera. Kiedy faktom nie da się już zaprzeczyć – traktuje je jako wyjątki, nic nieznaczące jednorazowe wydarzenia. Przy tym jest głupiec, w odróżnieniu od łajdaka, całkowicie zadowolony z siebie. Wytrącony ze stanu samozadowolenia, staje się jednak agresywny. Dlatego trzeba być bardziej ostrożnym w kontaktach z głupim niż z łajdakiem. Nigdy nie uda nam się przekonać głupca faktami. To bezsensowne i niebezpieczne.
Aby wiedzieć, jak sobie poradzić z głupotą, musimy spróbować zrozumieć jej naturę. Jest pewne, że nie jest ona defektem rozumu, ale natury ludzkiej. Można wskazać nadzwyczaj inteligentnych ludzi, którzy są głupcami, oraz ludzi o niskim poziomie inteligencji, o których nigdy nie powiemy, że są głupi. Ku naszemu zaskoczeniu dokonujemy tego odkrycia w pewnych sytuacjach. Ma się wtedy wrażenie, że głupota nie jest wrodzonym defektem, ale w określonych sytuacjach ludzie są po prostu ogłupieni lub dają się ogłupić. Możemy też dostrzec, że defekt ten rzadziej występuje u ludzi zamkniętych w sobie i żyjących w odosobnieniu niż u ludzi stale szukających towarzystwa.
To, że głupiec jest często uparty, nie powinno sugerować, że myśli on samodzielnie. W rozmowie z nim, odnosi się wrażenie, że ma się do czynienia nie z nim osobiście, ale z hasłami i sloganami, które nim zawładnęły. Jest pod urokiem, jest zaślepiony, jest opętany i w ten sposób stał się bezwolnym instrumentem. W tym stanie jest głupiec zdolny do każdej podłości i równocześnie nie jest w stanie zrozumieć, że czyni zło.
To właśnie wskazuje wyraźnie, że głupotę można przezwyciężyć nie poprzez naukę i argumenty, ale poprzez wyzwolenie. Musimy się jednak z tym pogodzić, że prawdziwe wewnętrzne wyzwolenie jest dopiero wtedy możliwe, gdy nastąpiło wyzwolenie zewnętrzne. Do tego czasu musimy niestety zrezygnować z prób przekonywania głupich.

Autorem tego tekstu jest Dietrich Bonhoeffer – niemiecki teolog i antyfaszysta, zamordowany w ostatnich dniach wojny. Trafność swoich obserwacji przypłacił życiem.

Reklamy